Opatówek to 1 z 5 nowych miast, które pojawią się na mapie Polski 1 stycznia 2017 roku.
Czy motyw historyczny w tym wypadku przełoży się na status społeczno- ekonomiczny nowego miasta blisko Kalisza? Czy nowe okoliczności zachęcą Opatówek do czynnego udziału w Aglomeracji Kalisko – Ostrowskiej? Czy to dla młodego miasta w ogóle sensowne i możliwe? Odpowiedzi dziś nie da się przesądzić.

W tym samym czasie gdy Opatówek zabiegał o przywrócenie praw miejskich, Kalisz zabiega o poszerzenie swoich granic. I nie jest w tym dążeniu sam. Robią to także takie miasta jak Opole, Rzeszów czy Zielona Góra…
Ciekawy komentarz pt. „Rozszerzanie granic gmin miejskich – co się za tym kryje…?”, właśnie na temat tendencji zmian w granicach samorządów opublikował na stronach Instytutu Sobieskiego dr Łukasz Zaborowski.
Wg Zaborowskiego w całej Polsce mamy do czynienia z procesem tzw. suburbanizacji. Centra miast wyludniają się, a mieszkańcy swoją aktywnością przenoszą się na przedmieścia.
„Zjawisko rozprzestrzeniania zabudowy w obszarach podmiejskich (…) nie jest korzystne. Pochłania tereny dotychczas czynne przyrodniczo, zwiększa koszty infrastruktury technicznej. Skutkiem jest także zniszczenie krajobrazu wiejskiego, w stopniu wyróżniającym Polskę na tle krajów europejskich – twierdzi Zaborowski.
Gminom podmiejskim to się opłaca, bo np. przyciągają inwestycje, mają większe wpływy z podatków i niższe bezrobocie. Ci, którzy zdecydowali się na przeprowadzkę też zyskują, bo płacą niższe daniny, a ziemia pod miastem jest tańsza. Traci miasto, bo „uciekinierzy” – choć nadal generują „obrót” w sferach komercyjnych miasta, wciąż korzystają z jego publicznie dofinansowywanych dobrodziejstw (dotowanej rekreacji i kultury, szkolnictwa, infrastruktury), ale nie dokładają się już do ich utrzymania. Takim sztandarowym przykładem może być kaliski Aquapark.
Polskie miasta średniej wielkości – główni „chorzy” na opisana wyżej dolegliwość - próbując stawić czoła takim tendencjom, dążąc do włączania okolicznych gmin w swoje granice. Te z chęci nie pękają.
Skuteczność Kalisza ogranicza się do gminy Żelazków, której sławetny z innych przyczyn wójt Sylwiusz Jakubowski, jako jedyny z podkaliskich włodarzy wielokrotnie wyraził - nadal niejednoznaczną - chęć włączenia terenów gminnych do granic miejskich Kalisza.
Jednocześnie, już teraz Gmina Żelazków zapowiedziała rozpoczęcie aż 4 nowych inwestycji na jej terenach, w okolicach 1 kwartału 2017 roku.

Kto ma większe powody do obaw - mieszkańcy gminy czy obecni kaliszanie w swej kurczącej się społeczności?
Wg Zaborowskiego wieś obawia się, że zmiana granic uderzyć mogą w interesy rolników. Tereny dołączone do miasta mają być wyłączone z programów rozwojowych dla rolnictwa, utrudniony może zostać handel gruntami rolnymi, areały upraw mogą zostać zmniejszone, a działalność rolnicza na tych terenach może zostać utrudniona lub nawet zatrzymana. Pojawiają się też pytania fundamentalne - czy wzrosną podatki?
"Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że po powiększeniu granic miast mieszkańcy podmiejskich gmin będą płacić wyższe podatki - twierdzi ekspert z Instytutu Sobieskiego: "Takie rozwiązanie jest uzasadnione. Ci mieszkańcy niejako już żyją w miastach, tam pracują, tam posyłają dzieci do szkół czy na różne zajęcia. Nie różnią się niczym od mieszkańców peryferyjnych dzielnic miasta, a dziś korzystają z przywilejów tego, że formalnie mieszkają poza miastem" - dodaje Zaborowski.
Do tej obawy dołączają inne. Z tych bardziej przyziemnych, codziennych. Czy nie zabraknie miejsc w przedszkolach? Gdzie będzie się załatwiać sprawy urzędowe?
Tyle o strachach gmin podmiejskich. A czego mogą obawiać się kaliszanie? No właśnie, chyba już nie ma czego…

graf. scrol.pl
Po opuszczeniu Kalisza przez hiszpańska TEKNIĘ, która osiadła w gminie Gołuchów, kończona jest tam (wręcz vis a vis TEKNI) nowa inwestycja następnej dużej firmy, która zaczynała w Kaliszu, a swój rozwój widzi poza nim. To producent bram, rolet i napędów do nich – PORTOS.

graf. goluchow.pl
Powstałe w międzyczasie logistyczne centrum Raben, wysoce wyspecjalizowane inwestycje Meyer Tool czy siedziba marki Zetro, raczej do końca nie zrównoważą tych strat. Szkoda.
na podst.: sobieski.org.pl oraz onet.pl
graf.: onet.pl, scrol.pl, goluchow.pl