ppłk Andrzej Krupiński

Czy teraz Polacy będą zbrojnie bronić Polaków przed Polakami?

W ostatnim czasie nastąpiła zmiana w ustawie o powszechnym obowiązku obrony. Nowelizacja przewiduje powołanie nowego rodzaju formacji – Wojska Obrony Terytorialnej.

Właśnie tę organizację mam na myśli. Moje pytanie jest trochę przewrotne. Dotyczy odrzuconej poprawki do ustawy o powołaniu takich oddziałów, która zakazuje ich użycia przeciw polskim obywatelom. To taki bezpiecznik, trochę jak zawleczka w granacie. Ciężko stwierdzić, że jest ona niepotrzebna, a jednak została odrzucona.

Celem powołania Wojsk Obrony Terytorialnej jest wzmocnienie siły obronnej na szczeblu powiatu i województwa. Ponadto oddziały te przewidziane są do zabezpieczenia sytuacji kryzysowych, jakie mogą wystąpić lokalnie lub w szerszej skali. Są to na przykład zdarzenia związane z zaistnieniem powodzi. Dodatkowo przewiduje się możliwość użycia tego rodzaju formacji do spraw związanych z terroryzmem.

Takie są założenia. Pojawia się jednak bardzo wiele pytań wokół hipotezy, że formacja ma podlegać tylko jednemu człowiekowi w kraju. Ten kontrowersyjny polityk wzbudza spore emocje a nawet obawy. Czy one są uzasadnione?

WOT to nowy rodzaj wojsk. W całej strukturze Sił Zbrojnych, to już piąta organizacja. Dla przypomnienia mamy Wojska Lądowe, Specjalne, Siły Powietrzne oraz Marynarkę Wojenną. Dowódcą tej grupy został pułkownik Wiesław Kukuła – były dowódca pułku komandosów z Lublińca.

Czyli fachowiec?

Tak, jest to fachowiec wysokiej klasy z wojsk specjalnych.

na fot.: podpułkownik Andrzej Krupiński / szef WKU w Kaliszu

Proszę powiedzieć, jak mają wyglądać te oddziały? Jak one będą funkcjonowały?

Są trzy etapy rozwoju WOT. Aktualnie jesteśmy na etapie pierwszym – organizacyjnym. Powołane zostały trzy dowództwa brygad: brygada w Białymstoku, brygada w Lublinie oraz w Rzeszowie i cztery bataliony Obrony Terytorialnej – trzy w wymienionych miejscowościach oraz jeden w Siedlcach. Docelowo, brygady będą miały więcej batalionów. Na razie jest to jednak początkowy etap . Rok 2016-2017 obejmuje organizację na ścianie wschodniej. Kolejny krok to rozwój WOT na północy i na południu. Przechodząc do naszego regionu, w 2019 roku przewidziana jest budowa tych sił na terenie Wielkopolski w ramach trzeciego etapu.

Dopiero wtedy będą rekrutowani żołnierze?

W każdym województwie ma być po jednej brygadzie Obrony Terytorialnej. Wyjątkiem jest tutaj województwo mazowieckie, gdzie będą dwie takie brygady.

Jak liczna jest taka brygada?

To kilka tysięcy ludzi.

Czyli sporo.

Tak. Warto wspomnieć, że służba w WOT będzie dwutorowa. Mowa tutaj o części rotacyjnej i dyspozycyjnej.

Co to znaczy?

Cześć rotacyjna polega na tym, że żołnierze odbywają służbę w dwa dni podczas czasu wolnego. Zgrupowania będą odbywać raz w miesiącu - w soboty i niedziele. Dyspozycja to czas, gdy żołnierz jest poza służbą wojskową. Wtedy taka osoba normalnie pracuje i uczestniczy w życiu rodzinnym, ale może również podnosić kwalifikacje wojskowe.

Żołnierz WOT musi być cały czas gotowy i zgłosić się na każdy sygnał?

Tak.

Czy do tej nowej formacji garną się młodzi ludzie z organizacji kojarzonych z nacjonalizmem? Pukają do Was Kaliscy Patrioci, członkowie ONR albo Młodzieży Wszechpolskiej? Jak to wygląda w Kaliszu?

W naszej bazie kandydatów jest około 70 osób. Teraz przystąpimy do weryfikacji, ponieważ została opracowana nowa deklaracja pełnienia tej służby. Przyszłych żołnierzy WOT możemy na ten moment kierować tylko do tych miejscowości, które wcześniej wymieniłem. Mimo wszystko jednak idea powołania WOT to tzw. "obrona ojcowizny” czyli swojego terenu, powiatu.

Ale interesują się osoby, które są związane z takimi środowiskami?

Jest zainteresowanie organizacji proobronnych. Prawdopodobnie liczyły one na to, że w całości lub pewnymi fragmentami uda się im wejść w strukturę Sił Zbrojnych. Ustawa tutaj jednak jasno powiedziała, że jest to indywidualna decyzja każdego żołnierza.

Czy przyszli kandydaci będą w jakiś sposób sprawdzani, weryfikowani, badani psychologicznie? Czy wystarczy szczera chęć?

Aby zostać powołanym, trzeba mieć kategorię zdrowia A. Ustawodawca zapowiada, że pojawią się wyjątki na niektóre specjalności, do których wymagana będzie kategoria D. Oprócz tego, każdego kandydata będą obowiązywały badania psychologiczne w Wojskowych Pracowniach Psychologicznych. Tutaj ścieżka niczym się nie różni od tego, jak do tej pory przygotowujemy żołnierzy do służby przygotowawczej czy wcześniej do służby zasadniczej.

Czyli osoby niezrównoważone nie dostaną karabinu?

Takiej możliwości nie ma. Badania prowadzone są po to, aby uniknąć takich historii.

Wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości w Kaliszu pojawił się pomysł, aby puste więzienie przy ulicy Łódzkiej w Kaliszu przerobić na „koszaro-magazyny” dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Kroi się nam mała „Twierdza Kalisz”. W życiu widział Pan niejedno takie miejsce. Czy to jest dobry pomysł, żeby ulokować ten obiekt w ścisłym terenie zabudowanym?

Zgodnie z przepisami w wybranych powiatach muszą powstać dowództwa batalionów. W każdym powiecie ma powstać jedna kompania Obrony Terytorialnej. Patrząc na to w jakim położeniu znajduje się Kalisz, takie dowództwo batalionu gdzieś, kiedyś prawdopodobnie powstanie – w samym Kaliszu, lub najbliższej okolicy. Batalion ten musi powstać, gdyż będzie
zajmować się zabezpieczeniem szkoleń, potrzeb bytowych oraz całej logistyki do tych kompanii.

Ale czy właśnie więzienie na Łódzkiej to dobre miejsce?

Widziałem ten obiekt od wewnątrz. Jeżeli miałoby to kiedyś nastąpić, wymagane są ogromne nakłady finansowe. Moim zdaniem, niepotrzebne jest budowanie twierdzy. Obiekty te muszą być proste, przyjazne i funkcjonalne.

Dziękuję serdecznie za rozmowę. Przed jej końcem jeszcze tematyczna dedykacja muzyczna od Radia Centrum dla Pana. Mamy nadzieję, że trafi w muzyczne gusta, lub chociaż w służbowe klimaty.

* * *

Radio Centrum 106.4 - TAKsięMÓWI_25. listopada 2016_Gość: ppłk Andrzej Krupiński – Wojskowy Komendant Uzupełnień w Kaliszu _Prowadzenie: Małgorzata Meszczyńska