Adam Szłapka

Gościem dzisiejszej Maglownicy jest poseł Nowoczesnej, sekretarz generalny tej partii Adam Szlapka. Dzień dobry Panie Pośle.

Dzień dobry Państwu.

Pełni Pan w tej chwili funkcję sekretarza generalnego, jednej z najlepiej rokujących partii politycznych w Polsce, nowego ugrupowania w Sejmie. Jak to się robi, by w wieku nieco ponad 30-stu lat zostać zarówno posłem jak i sekretarzem generalnym takiej partii?

To bardzo ciekawe pytanie jak to się robi. Przez kilka lat byłem sekretarzem generalnym Młodego Centrum. To było takie stowarzyszenie, można powiedzieć polityczne, bo działało ono na rzecz budowania społeczeństwa obywatelskiego m.in. różne projekty dotyczące np. dwudziestolecia Razem 89, czy zwiększania partycypacji ludzi w wyborach. Potem zmieniło się to w projekt Polska. Miałem jakieś takie doświadczenie w budowaniu struktur. Faktycznie, jak Ryszard Petru zaczynał budować Nowoczesną, to szukał kogoś kto będzie się zajmował po prostu tworzeniem struktur.

Czyli budowanie Nowoczesnej, kiedy ten polityczny projekt się rozpoczął?

To był początek czerwca ubiegłego roku, kiedy dołączyłem do zespołu, który już z Nowoczesną pracował. Zaczęli od zorganizowania w maju spotkania sympatyków na Torwarze w Warszawie. Też miałem okazję w nim uczestniczyć. Ale z Ryszardem Petru znaliśmy się już wcześniej. Ja też organizowałem różne projekty społeczne, na które zapraszałem jego, jako ekonomistę. Po naszej rozmowie z Ryszardem Petru, już w czerwcu zacząłem zajmować się strukturami. Na początku powiedziałbym, że było gorąco i mało czasu. Wszyscy skupiliśmy się na wyborach. Powoływanie nowych pełnomocników najpierw regionalnych, następnie okręgowych. Później przyszło tworzenie list i wreszcie wybory. Teraz tworzymy już struktury formalne partii. Została nam ostatnia konwencja regionalna.

Jesteście już na finiszu konwencji regionalnych?

Tak, została nam tylko jedna w Kielcach.

Panie pośle, tworzycie struktury, ale formacja wciąż jest nowa. Ten efekt nowości według niektórych sondaży przestaje powoli działać. Jak dotrwać do kolejnych wyborów z dobrym wynikiem, co trzeba zrobić oprócz tych struktur, żeby rosło poparcie?

Przede wszystkim, my staramy się pracować rzetelnie. Przypomnę, że pierwsze sondaże były na poziomie około kilku procent. Potem był szereg sondaży jednoprocentowych. My budujemy struktury na tych, którzy zaufali temu pomysłowi i od samego początku wierzyli, że to się uda, że to jest rzecz, w którą warto zainwestować swój czas i swoją energię. Staramy się wykorzystywać energię ludzi. W Wielkopolsce struktury mamy już we wszystkich powiatach. One się faktycznie rozwijają w całej Polsce.

A nie boicie się powtórzyć błędów Ruchu Palikota?

Nam chodzi o realizację konkretnego programu i jesteśmy w tym spójni. Nowoczesna opiera się na programie i na wartościach. Jeżeli chodzi o Ruch Palikota to jego takim podstawowym błędem oprócz tego, że się nie skupili na budowie struktur i pracy z ludźmi było to, że byli można tak kolokwialnie powiedzieć od ściany do ściany. Raz byli skrajnymi liberałami, raz byli antyklerykałami, potem się robili socjaldemokratami oraz socjalistami. Można mieć różnie poglądy, i mieć podobne podejście do polityki. Potem się wypracowuje taki programowy kompromis. Tutaj sam Janusz Palikot był osobą, która raz w tygodniu zmieniała się fundamentalnie jeśli chodzi o poglądy. Myślę, że ludzie po prostu tego nie zrozumieli. My jesteśmy spójni i dosyć jednoznaczni w naszym przekazie, cały czas.

Panie pośle, trzeba było się jakoś wyjatkowo wewnętrznie przełamać żeby zapisać się do zespołu parlamentarnego, który stworzyli, wymyślili posłowie PIS-u, i zasiadali dotąd tylko posłowie formacji rządzącej. Myślę tu o zespole parlamentarnym na rzecz rozbudowy drogi S12. Jest Pan w tym gronie jedynym przedstawicielem opozycji?

Wydaje mi się, że pomysł budowy drogi S12 nie ma barw politycznych. To jest pomysł, który jest ważny dla Kalisza i dla południowej Wielkopolski, żeby skomunikować dobrze tą część Wielkopolski z resztą Polski. Taka droga wschód- zachód. Wydaje mi się, że to jest oczywiste, że posłowie z tego okręgu, którym zależy na tym, żeby ten teren się rozwijał chcą współpracować. Na razie jest tam pięciu posłów z PIS-u i ja.

Czy naprawdę ta droga S12 jest nam tak bardzo potrzebna? Jest połączenie do Konina, myślę tu o obecnej trasie 25, które ma zostać rozbudowane. To połączenie z autostradą A2, czyli dalej z Poznaniem, Łodzią, Warszawą. Czy potrzebna jest nam ta 12-tka?

Myślę, że najpotrzebniejsza w tym momencie jest dla tego regionu droga S11. Czyli połączenie A2 z A4.

Tak, ale zespół parlamentarny powstał na rzecz drogi wschód- zachód S12.

Bo S11 już jest w planach. Już jest na wstępnym planie realizacji. Warto by było to przyspieszyć. Mam nadzieję, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości się do tego bardziej przyłożą z tego względu, że mają większy wpływ teraz na rząd. Oczywiście ja będę ich w tym wspierał. Zespół do S11 ma w ogóle zaplanować zmiany planów infrastrukturalnych i zbadać czy ta droga jest przydatna. Moim zdaniem, przydałoby się połączenie takie, które będzie przebiegać jakby równolegle do tych dwóch głównych trakcji wschód-zachód w Polsce, czyli do A2 i A4. Bo też ułatwi kontakt z Łodzią czy ze wschodnią granicą i dalej z zachodnią granicą dla Kalisza.

Panie pośle, jak przeszliśmy już na tematy regionalne, to jakie jest Pana zdanie na temat likwidacji kaliskiego więzienia z tego zabytkowego budynku i budowy nowoczesnej jednostki penitencjarnej w Szcypiornie?

To jest dosyć zdumiewające dosyć. Faktycznie, jest to obiekt zabytkowy, na który na razie nie ma pomysłu. Ja złożyłem w tej sprawie interpelację, jakie są w ogóle plany Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczące tego budynku, bo być może warto zainwestować w remont tego zabytkowego budynku i utrzymać więzienie w Kaliszu.

Nie wiem czy miał Pan okazję wejść do kaliskiego więzienia. Ten budynek już pochłonął mnóstwo pieniędzy na remonty, których kompletnie nie widać. Ja zresztą polecam wejść na nasz portal, tam jest artykuł pt. "W jak Więzienie" i tam dokładnie widać na zdjęciach pękające ściany, odpadające tynki. To więzienie kompletnie nie spełnia żadnych norm. Warto inwestować w to kolejne miliony ?

Nie znam dokładnie wyliczeń. Liczę na to, że jak Ministerstwo Sprawiedliwości odpowie na moją interpelację to będę też mógł ją przedstawić mieszkańcom Kalisza. To jest temat, który jest interesujący. Jakie są wyliczenia, co będzie droższe, a co będzie tańsze? Czy lepiej zbudować nowe więzienie od podstaw, czy lepiej zainwestować jeszcze w ten budynek? Jeśli budować nowe więzienie, co być może jest warte rozważenia, to co z tym budynkiem? Trudno sobie wyobrazić, że zabytkowy budynek będzie niszczał.

No właśnie, a jeżeli dostanie Pan odpowiedź nie, remont jest za drogi?

To zapytam co dalej z tym budynkiem. Bo z całą pewnością da się opracować plan wykorzystania tego budynku np. dla potrzeb społecznych.

Pan ma jakiś pomysł? Do czego w Kaliszu mógłby służyć zabytkowy budynek, z grubymi murami, i wieżyczkami strażniczymi?

Myślę, że inwestorzy mieliby nieograniczone pole możliwości i może tam być ciekawa atrakcja Kalisza. Tylko pewnie to musiałoby być partnerstwo publiczno-prywatne, albo przekazanie tego na jakiś dobrych warunkach dla inwestora, który w jakimś konkretnym celu by to wykorzystał.

Budynków zabytkowych w Kaliszu, stojących, niszczejących też nie brakuje. Jeszcze by doszedł kolejny.

To jest też problem najstarszego miasta w Polsce, które jest zabytkowe z natury.

Co w tej kadencji będzie dla Pana najważniejsze tutaj w regionie? Dla posła wybranego m.in. głosami mieszkańców Kalisza, Ostrowa.

Mówiłem już o tym wcześniej podczas kampanii wyborczej. Nie jest tajemnicą, że ten region południowej Wielkopolski i byłego województwa kaliskiego jest na tle innych regionów dosyć zaniedbany infrastrukturalnie. W drugiej części mojego okręgu jest kwestia S5, która faktycznie rusza. Co prawda, z siedmioletnim opóźnieniem, ale ruszyła. S11 na razie jest na bardzo wstępnym etapie, ale też coś drgnęło, to jest ważna rzecz. Mam nadzieję, że z posłami Prawa i Sprawiedliwości da się współpracować. Pytanie też o drogę 25, która jest, jak pan redaktor powiedział fundamentalna. Kolejna sprawą o której już mówiłem, droga S12.

Jednak to co jest najważniejsze, to przede wszystkim sprawy gospodarcze. One mają realne przełożenie na nasze życie. Realizujemy je ogólnopolsko, ale zawsze mają wpływ na to, co dzieje się w regionach.

A widzi Pan jakiś niewykorzystany dotąd potencjał w południowej Wielkopolsce?

Ja widzę taki potencjał. Chociażby spróbujemy pomóc zrealizować Prawu i Sprawiedliwości obietnicę wyborczą i składamy projekt ustawy o obniżeniu CIT do 15 % i zwiększeniu odliczenia amortyzacji do 10 000. Największym pracodawcą Kalisza, ja nie mówię o takim jednozakładowym, tylko o takim ogólnym, to są przedsiębiorcy. To jest jasne. To są mali i średni przedsiębiorcy, dla których obniżenie CIT-u i większa możliwość odliczenia tych kosztów amortyzacyjnych będzie miała fundamentalne znaczenie. Jeśli przedsiębiorcy w Kaliszu będą się rozwijać, będą mogli zatrudniać pracowników, to automatycznie zmniejszy się bezrobocie, będą mogli zwiększyć płace. To są takie dosyć proste rzeczy, które są fundamentalne po to, żeby ludzie zostawali w Kaliszu, żeby nie było tego odpływu mieszkańców Kalisza i Ostrowa.

To jest kolejny problem, czyli starzenia się miast wielkości Ostrowa, Kalisza i odpływ młodych ludzi do większych aglomeracji.

No i właśnie, żeby ludzie tutaj zostawali i chcieli żyć to muszą mieć przede wszystkim pracę i czuć się bezpiecznie. Ułatwimy życie przedsiębiorcom po to żeby mogli zatrudniać pracowników. Jak ludzie będą mieli pracę, będą mieli więcej pieniędzy, to inwestorzy będą chętnie inwestować w różne oferty kulturalne, szkoły prywatne itd. To są takie rzeczy, które się wzajemnie nakręcają.

Panie pośle, oprócz tego, że nam się Kalisz starzeje, to na dodatek wyludnia. Chciałbym się spytać jak pomóc tej demografii? Dopytam, czy Pan ma dzieci?

Mam jedno dziecko.

Nie żałuje Pan, że według rządowego projektu pomocy planu 500+, to na pierwsze dziecko nie dostanie Pan dofinansowania?

Przede wszystkim uważam, że to nie jest projekt demograficzny.

Nie kusi, żeby to zmienić i postarać się o kolejne dzieci?

To chyba nie jest tak, i mówię to z perspektywy młodego rodzica. Perspektywa pięciuset złotych nie pomaga w podjęciu decyzji o staranie się o kolejne dziecko. W związku z tym, to nie jest projekt demograficzny, tylko to jest projekt transferów socjalnych. Szkoda, że Prawo i Sprawiedliwość nie nazywa tego wprost. Ja bym nawet powiedział, że to jest projekt polityczny, który służył faktycznie wygraniu wyborów i teraz jest to realizowane z pieniędzy budżetowych.

Jeśli nie program 500+ to co? Co może pomóc młodym ludziom, żeby decydowali się na kolejne dzieci?

Te olbrzymie środki, które zostaną wydane na ten transfer socjalny, lepiej byłoby z perspektywy rodziców moim zdaniem i z perspektywy samej demografii przekazać na programy, które dadzą rodzicom poczucie bezpieczeństwa, że posiadanie dzieci nie wiąże się dla nich z wieloma wyrzeczeniami. Wszyscy wiemy jaki jest problem ze żłobkami, przedszkolami w Polsce. Z przedszkolami faktycznie ostatnio coś ruszyło jednak nadal to nie jest tak, że każdy rodzic jak chce wysłać dziecko do przedszkola, ma pewność, że je tam pośle. Ze żłobkami też jest podobny problem. Jest ogromny kłopot kobiet z powrotem na rynek pracy. Nie ma tej elastyczności zatrudnienia. Pracodawcy jednak bardzo mocno zwracają uwagę na to czy kobietę opłaca się zatrudnić czy też nie. To może lepiej zatrudnić mężczyznę. Często na tym , że użyję takiego uproszczenia lepsza kobieta traci, a zatrudniony jest słabszy facet.

Młodzi ludzie, żeby się czuć bezpiecznie i posiadać dziecko też muszą mieć bezpieczeństwo mieszkania, czyli lepsze jest pewnie wsparcie na zakup mieszkania dla młodych małżeństw niż dawanie do ręki pięciuset złotych. Nigdzie na świecie to nie zadziałało. Posłowie PIS-u czy wnioskodawcy często się powołują np. na Niemców. Niemcy dostają 190euro na dziecko, 196 na kolejne itd. Tymczasem Niemcy mają ubytek przyrostu naturalnego 0.17%. Jest to jeden z największych na całym świecie spadków demograficznych.

Tak jak Pan podaje już przykład Niemców, to przedstawiając projektu rozwoju gospodarczego Polski, minister rozwoju, wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział, że za 15 lat mamy zarabiać tak jak Niemcy, i osiągnąć ten poziom życia. Jeżeli dobrze liczę to Pan będzie wtedy w wieku czterdziestu kilku lat. Wierzy Pan panu wicepremierowi Morawieckiemu?

Na poziomie haseł to jest bardzo fajny projekt, ja trzymam bardzo mocno kciuki za to, żeby Polska to zrealizowała. Niestety, to nie jest tak racjonalnie zrobiony program i tak kompleksowo jak plan Hausnera. Plan Hausnera był lepszym programem. Ten program to jest przede wszystkim kilka sloganów, które faktycznie dobrze brzmią. Nie widzę jednak żadnych narzędzi, którymi chce zrealizować ten program minister Morawiecki. To jest dobry ekonomista, więc liczyłbym na to, ze przedstawi te narzędzia. To jest na razie taki program politycznych życzeń nowego rządu. Fajnie by było gdybyśmy w ciągu piętnastu lat zarabiali tyle ile Niemcy. Fajnie, żeby Polska była innowacyjną gospodarką, żeby więcej eksportowała, żebyśmy zwiększyli produkcję przemysłową. Jednak żeby to zadziałało to muszą być kolejne narzędzia ustawowe. Przedsiębiorstwa muszą mieć ułatwienia, o których wspominałem. Nie możemy utrudniać rozwoju przedsiębiorcom jeżeli chodzi o sprawy związane z biurokracją.

Teraz po podwyżkach, parlamentarzysta w Niemczech zarabia ponad 9 000 euro, czyli jakieś 40 000 złotych. Chciałby Pan tak zarabiać jako poseł za 15 lat?

Ja bym chciał, żeby w Polsce faktycznie płace były takie jakie są w Niemczech. Nie zaczynałbym od tego żeby posłowie zarabiali więcej. Pozwólmy gospodarce rozwijać się w taki sposób żeby przedsiębiorcy i sektor prywatny mógł dawać podwyżki. Wtedy ta część gospodarki, która jest państwowa czyli urzędy itd. też będą konkurencyjne i mogły zatrudniać dobrych ludzi na dobrych warunkach, na wszystkich szczeblach administracji.

Życzmy sobie zatem żeby zarówno posłowie, dziennikarze, i przedstawiciele wszystkich innych zawodów zarabiali tak jak w najbardziej rozwiniętych krajach unijnych. Dziękuję za spotkanie i dopytam krótko jeszcze o Pana biura poselskie w regionie?

Biura w Kaliszu i Ostrowie działają już pełną parą, odwiedzam je regularnie, a w poniedziałek 22 lutego ruszyło kolejne w Lesznie.

* * *

(Radio Centrum 106.4 - Maglownica_19. lutego 2016_Gość: Adam Szłapka – posłe .Nowoczesnej_Prowadzenie: Paweł Figiel)