Piłkarze Centry Ostrów, którzy walczą o utrzymanie w IV lidze wczoraj tylko zremisowali z Piastem Kobylin 1:1. Gospodarze mieli w końcówce meczu okazje do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, ale byli nieskuteczni. Kiedy już udało się skierować piłkę do siatki, arbiter liniowy uznał, że piłkarz Centry był na pozycji spalonej i gola nie zaliczył. Po meczu zarówno trener ostrowian, Remigiusz Wojtczak jak i piłkarz Piasta Kobylin, Tomasz Kempiński, nie byli do końca zadowoleni z podziału punktów.
„Czujemy niedosyt, bo walczymy o utrzymanie i potrzebne były nam 3 punkty, aczkolwiek drużyna Piasta to ścisła ligowa czołówka i widać było u moich chłopaków respekt przed tym rywalem. Szczególnie w pierwszej połowie, bo po przerwie uwierzyli, że można coś zdziałać. Daniel Walczak wyrównał. Później mieliśmy jeszcze okazje, ale nie strzeliliśmy bramki. Do końca trzeba wierzyć, że się utrzymamy. Może ten remis da nam udział w barażach. Wówczas pojawi się jeszcze jedna szansa na pozostanie w IV lidze" - mówi Wojtczak.
„Obie drużyny pokazały tyle, na ile pozwalała im obecna forma. Nie jesteśmy zadowoleni z remisu. Wolelibyśmy wygrać, ale Centra postawiła nam bardzo trudne warunki" - dodaje Kempiński.
Wygrywali za to najgroźniejsi rywale Centry w walce o utrzymanie. Zryw Dąbie sensacyjnie pokonał Calisię Kalisz 2:1, Olimpia Koło zwyciężyła Sokół Kleszew 2:0, Biały Orzeł Koźmin uległ 1:2 Koronie Piaski, Płomyk Koźminiec nie sprostał Dąbroczance Pępowo 1:3, a Jankowy wygrało 3:2 ze Spartą Miejska Górka.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz