Odwołanie GTŻ-u oddalone

Zapowiadają, że będą odwoływać się do skutku, ale na razie władze polskiego sportu żużlowego odrzucają odwołania GTŻ-u Grudziądz w sprawie dwumeczu z Klubem Motorowym Ostrów.  Prezes GTŻ-u zapowiada, że jest gotowy pójść nawet do... Sądu Najwyższego. Strona ostrowska z kolei spokojnie  przyjmuje kolejne werdykty w sprawie kontrowersyjnego dwumeczu.

Główna Komisja Sportu Żużlowego oddaliła odwołanie grudziądzkiego klubu w sprawie odebrania punktów Chrisowi Harrisowi, którego motocykl rzekomo znajdował się poza parkiem maszyn w trakcie meczu w Ostrowie.
Przewodniczący GKSŻ, Piotr Szymański nie chciał komentować werdyktu.

"Ja nie komentuję. Ja tylko postępuję zgodnie z regulaminem. Sprawa z pewnością trafi do Trybunału PZM. W którą stronę Trybunał podejmie decyzje, to się okaże wkrótce".

Kierownik Klubu Motorowego Ostrów, Paweł Stangret spokojnie przyjął decyzję żużlowej centrali.

"Śpię spokojnie. Dla mnie ta sprawa jest już zamknięta. Prezes Fiałkowski może odwoływać się, gdzie chce. Regulamin jednak jest jasny. GKSŻ podtrzymał decyzję. Wszyscy trzymają się regulaminu. Jeśli władze GTŻ-u chcą się dalej odwoływać, mogą to robić. Regulaminu w trakcie sezonu jednak się nie zmieni".

Również trener Janusz Stachyra zachowuje spokój i powoli już myśli o przygotowaniach do meczów barażowych.

"Nie sądzę, żeby grudziądzanie coś wskórali. Przegrali dwumecz i muszą się z tym pogodzić. Po sportowemu życzę im szybkiego powrotu do pierwszej ligi, bo chcielibyśmy się spotkać z nimi ponownie".

kmiecik@rc.fm

Komentarze

Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej, przyjmuję do wiadomości i akceptuję bezwarunkowo prawo właściciela niniejszej infrastruktury informatycznej do jego usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości jego publikacji, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela portalu www.rc.fm

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.