Niespodziewanej porażki na własnym boisku doznali piłkarze Ostrovii 1909 Ostrów, którzy ulegli 1:2 LKS-owi Jankowy. Pierwszego gola dla gości strzelił Karol Gąszczak. Wyrównał w 80 minucie Dawid Pera, ale już trzy minuty później na 2:1 dla Jankowy podwyższył Karol Walczak. Mówią trener Ostrovii, Marcin Kałuża i kapitan zespołu, Piotr Konstanciak.
„W pierwszej połowie Marcin Pacyna miał sytuację, którą powinien wykorzystać. W drugiej było nieco gorzej. Wszyscy muszą sobie zdać sprawę, że po tych barażach z Wrześnią było bardzo mało czasu na odpoczynek. Praktycznie tylko dwa tygodnie luzu i wróciliśmy do przygotowań. Kibice muszą zrozumieć, że nasi piłkarze to nie zawodowcy, lecz amatorzy i dlatego tak, a nie inaczej wygląda czasami nasza gra. Udało się doprowadzić do remisu w meczu z Jankowy, ale niestety naszym obrońcom po raz kolejny urwał się napastnik i z tego błędu padła bramka na 2:1. Wiadomo, że nie możemy się załamywać. Taki jest sport. Musimy się pozbierać jak najszybciej i pokazać, że ten zespół także ma charakter" - ocenia Kałuża.
„Od meczów barażowych z Wrześnią coś się zacięło w naszej drużynie. Napastnicy nie potrafią strzelać bramek. Nie wiem, co się dzieje" - dodaje Konstanciak.
O niebo lepiej niż Ostrovia radzi sobie Centra Ostrów, która w Kaliszu rozgromiła Prosnę aż 8:0. Cztery bramki dla Centry strzelił Damian Grzeszczyk, a po dwa trafienia dołożyli Jakub Michalski i Tomasz Adamczyk. Zespół Mariusza Posadzego jest liderem tabeli przez KKS-em 1925 Kalisz, który w niedzielę wygrał 3:0 na wyjeździe z KS-em Opatówek. Po 6 punktów maja jeszcze Sokoły Droszew, które zwyciężyły 3:1 w Dobrzycy Czarnych oraz Barycz Janków Przygodzki po wygranej 1:0 w Stawiszynie. Ciekawie było też w Krotoszynie, gdzie Astra uległa Orłowi Mroczeń aż 4:6, a w Ostrzeszewie Victoria pokonała 3:2 Polonię Kępno.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz