Sześciolatki w Ostrowie zostają w przedszkolu. Do żadnej ze szkół podstawowych nie wpłynęły podania czy choćby zapytania o przyjęcia. Rodzice nie są zainteresowani proponowanym przez rząd rozwiązaniem i nie chcą swoich pociech posyłać wcześniej do szkoły. Z tego, co wiemy, Ostrów to nie jedyna gmina, w której rządowa reforma nie znalazła poklasku, bo w podobny sposób zareagowali rodzice większości polskich miast - wyjaśniał wczoraj Paweł Rajski, naczelnik wydziału edukacji:
"Nie wpłynęło nawet jedno zapytanie, na jakich zasadach będą odbywać się przyjęcia do szkół czy jakie dzieci będą miały warunki. Brak zainteresowania ze strony rodziców wypływa z różnych przesłanek. Myślę jednak, że najważniejszą jest ta, iż ostrowskie przedszkola prowadzą swoje zajęcia na bardzo dobrym poziomie. Rodzice stwierdzili więc, że póki co dzieciom będzie tu po prostu lepiej."
Sześciolatki w pierwszych klasach to jeden z pomysłów nowej reformy oświaty. W tym roku zostawiono rodzicom jeszcze wolny wybór, ale obowiązkiem stanie się to już za trzy lata.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz