no i na co byl ten fikcyjny
no i na co byl ten fikcyjny proces, po co czy nasze panstwo jest tak bogate by sie bawic w takie lipne procesy. Nie lepiej dac te pieniadze na cele charytatatywne nizeli bawic sie w taki proces ktory i tak okazal sie porazka polskiego prawa i polskiego panstwa, bo jeszcze za takie male przewinienia nie skazano zadnego polityka, niewazne z jakiej bylby opcji. Tylko smiech na choragwi z takiego procesu. Jakos nie skazano do tej pory milicjantow co smiertelnie pobili Grzesia Przemyka na Komendzie na Jezuickiej 5 w Warszawie, a tutaj zwyklego posla co byl pod wplywem trunku powiedzial pare przykrych slow policji odrazu proces. Nierozumiem ze prawo nie dla wszysdtkich jest rowne. Z smiertelne pobicie przez strozow prawa nie ma zadnego procesu a za obraze majestatu sroza prawa proces, no i niewazne kto obrazi majestat policji czy to posel czy zwykly pijaczyna. Troche cos nie tak z polskim prawem.





















